Wyobraź sobie, że po wielu miesiącach wysiłku w końcu oddajesz promotorowi gotową pracę dyplomową. Z ulgą czekasz na obronę. Nagle jednak otrzymujesz maila zwrotnego z komunikatem: „Niestety, ale Pani praca została oznaczona przez system antyplagiatowy jako plagiat! Proszę o wyjaśnienie!”. Wpadasz w panikę – nie wiesz, jak zareagować, obawiasz się ewentualnych konsekwencji ze strony uczelni. A przecież żadnego plagiat nie miał miejsca!
Spokojnie. To nierzadka sytuacja, która wynika z pewnych niedoskonałości systemu antyplagiatowego.
System antyplagiatowy opiera się na algorytmach porównujących ciągi znaków. Dzielą one analizowany tekst na niewielkie fragmenty (frazy), które następnie porównywane są z treścią innych publikacji. W Polsce od 2019 roku stosowany jest jeden wspólny system – JSA (Jednolity System Antyplagiatowy). Przeszukuje on nie tylko internet, ale też m.in. bazę ORPD (Ogólnopolskie Repozytorium Pisemnych Prac Dyplomowych).
Wysoki wynik PRP w systemie JSA nie jest „wyrokiem”, który świadczy o plagiacie. Aby się o tym przekonać, wystarczy zapoznać się z oficjalnymi wytycznymi dotyczącymi interpretacji raportu JSA (dostęp: 13.05.2026 r.). Poniżej cytujemy najistotniejsze ich fragmenty:
Niestety, zdarza się, że promotorzy nie są tego świadomi i przy wysokim PRP, zamiast poddać wynik weryfikacji, wszczynają (zwykle fałszywy) alarm.
Dlaczego systemy antyplagiatowe są tak omylne? Jak już wyjaśniliśmy, analizują one jedynie matematyczne podobieństwo tekstów, nie rozpoznając ich rzeczywistego źródła ani kontekstu. Teksty naukowe zawierają natomiast wiele „złudnego” podobieństwa. Dotyczy to przede wszystkim:
Z naszej perspektywy, jako specjalistów z zakresu statystyki, warto zwrócić uwagę na omawiany problem w kontekście raportowania wyników analizy danych. Jest to istotne tym bardziej, że to właśnie ten rozdział najczęściej „podświetla się na czerwono”.
Dlaczego to najczęściej rozdział z wynikami jest wskazywany przez JSA jako posiadający największe podobieństwo?
Rezultatem powyższego bywa to, że JSA czasami oznacza całe akapity tekstu lub całe tabele z wynikami testów statystycznych (w kolejnym podrozdziale prezentujemy przykłady), właśnie z powodu istnienia w nich typowo stosowanych zwrotów lub nazw zmiennych. W takiej sytuacji wystarczy jednak podstawowa weryfikacja, aby przekonać się, że plagiat nie ma miejsca. Jak już wspomnieliśmy, takie fragmenty powinny zostać przez promotora wykluczone.
Poniżej przedstawiamy kilka fragmentów raportów z systemu JSA, które doskonale obrazują zjawisko tzw. fałszywego alarmu w odniesieniu do analizy statystycznej. Warto zaznaczyć, że JSA często podświetla na czerwono nie tylko pojedyncze tabele czy krótkie opisy, ale wręcz całe rozdziały z wynikami badań!
Rysunek 1
Fragment raportu JSA dla tabeli z wynikami analizy statystyk opisowych i testu normalności rozkładu. System błędnie zidentyfikował całą zawartość tabeli (w tym wartości liczbowe) jako zapożyczenie z innych prac z powodu nazw zmiennych z kwestionariuszy standaryzowanych 
Rysunek 2
Fragment raportu JSA dla tabeli z wynikami testu ANOVA. Podobnie, uzyskane podobieństwo jest kwestią przede wszystkim nazw zmiennych.
Rysunek 3
Fragment raportu JSA dla tabeli z wynikami analizy korelacji i ich opisu. Uzyskane wysokie podobieństwo wynika z zastosowanych nazw zmiennych oraz powszechnie stosowanych zwrotów do opisu wyników analizy korelacji

Wysoki wynik wskaźnika podobieństwa (PRP) w systemie takim jak JSA rzadko jest dowodem na popełnienie plagiatu. W pracach naukowych tego typu sytuacje występują często, co wynika z ujednoliconych standardów pisania tekstów naukowych i stosowania pewnego „naukowego żargonu”. Kluczowym krokiem jest zawsze „ręczna” weryfikacja wykazanych podobieństw przez promotora. Dopiero wykluczenie uzasadnionych zapożyczeń, standardowych sformułowań naukowych oraz nazw zmiennych pozwala na wygenerowanie prawidłowego, wiarygodnego wyniku, który obiektywnie ocenia oryginalność pracy dyplomowej.